Tłum, skwar i gwar czyli XXIII Dni Błonia - relacja wraz ze zdjęciami!
W miniony weekend mieszkańcy gminy Błonie jak co roku świętowali Dni Błonia. Tradycyjnie już w drugą sobotę i niedzielę czerwca, w rocznicę nadania miastu praw miejskich, na uczestników świętowania czekał szereg atrakcji różnego rodzaju – dla młodszych, dla starszych, dla aktywnych, dla spokojnych – prawdziwe „do wyboru - do koloru”, że nie sposób wszystkiego wymienić.
Sobotnie przedpołudnie upłynęło głównie w klimacie sportowym. W hali przy ulicy Lesznowskiej trwały mistrzostwa Błonia w tenisie stołowym, na kortach obok Panie rozgrywały singlowy Turniej Tenisowy a na rozgrzanym piasku boisk plażowych przy ulicy Norwida toczyły się rozgrywki siatkówki. W Centrum Sportu przy Grodziskiej nowa strzelnica prezentowała swoje możliwości, a dwa piętra wyżej szaradziści, którzy zjechali z całej Polski, w ciszy i skupieniu ćwiczyli szare komórki podczas Ogólnopolskich Szaradziarskich Mistrzostw Błonia.
Najwięcej sportowców przyciągnął Bieg im. Zygmunta Karlickiego – w samo południe, blisko 180 zawodników wystartowało ze Stadionu Miejskiego, aby w palącym słońcu pokonać dystans 5 kilometrów, w dwóch pętlach ulicami Błonia, Bulwarami, przez Park Bajka i boisko. Na każdego biegacza czekał piękny pamiątkowy medal z podobizną Patrona biegu, pyszna zupa, a przede wszystkim wspaniała atmosfera, bo mimo, iż wśród czołowych zawodników odbywała się prawdziwa zacięta walka o wynik, to zarówno na trasie jak i na stadionie można było poczuć się jak w wielkiej biegowej rodzinie – radość, żarty i wzajemne wspieranie się, aby ukończyć bieg.
A jeśli mowa o rodzinach to właśnie dla nich w Parku Bajka powstała Wioska Sportu z nietypowymi konkurencjami, w których każdy mógł się wykazać, a przede wszystkim – dobrze bawić.
W sobotę była wioska, a w niedzielę miasteczko – w Parku Bajka podobnie jak w ubiegłym roku powstało Miasteczko harcerskie, gdzie można było zaznajomić się z biwakowym życiem, poznać kilka cennych rad na temat tego jak przetrwać w lesie, a także podszkolić swoje umiejętności naprawy roweru i przećwiczyć znajomość udzielania pierwszej pomocy. Doskonała zabawa zarówno dla mieszkańców jak i harcerzy.
Z kolei błoński Rynek został w niedzielę dosłownie opanowany przez miłośników klasycznej motoryzacji – nie zabrakło aut zabytkowych – zagranicznych i polskich (w roli głównej oczywiście „maluch”) jak też nieco nowszych, ale wzbudzających równie częste westchnienia zachwytu i równie głośne „Lał!”. Oprócz możliwości oglądania i podziwiania aut, na uczestników czekał szereg zabaw i konkursów związanych z motoryzacją. Całą imprezę rewelacyjnie prowadził już kolejny rok Irek Bieleninik.
Popołudnia i wieczory należały do gwiazd. W sobotę występy na scenie rozpoczęła CLEO, która poza śpiewem i tańcem zachwyciła też wspaniałym kontaktem z publicznością. Po niej wystąpiły prawdziwe błońskie gwiazdy muzyczne – zespół, w którym możemy na scenie zobaczyć swojego sąsiada, znajomego, osoby, które znamy na co dzień czyli Big Band Błonie. Perfekcyjne wykonanie największych przebojów w świetnych aranżacjach sprawiało, że publiczność przyłączała się do śpiewu, a nogi same podrygiwały w rytm. Główną gwiazdą sobotniego wieczoru był zespół Kombii, który oprócz nowszych piosenek wykonał też swoje nieśmiertelne klasyki, hity, które znają nie tylko fani. Nie obyło się oczywiście bez bisów.
Niedzielne występy zaczęły się od dużej dawki śmiechu czyli występu kabaretu Paranienormalni. Tak rozbawioną publiczność „przejął” zespół Old Breakout – który zachwycił zarówno swoich fanów, jak i przedstawicieli młodszego pokolenia. Na ostatni koncert tego dnia publiczność musiała niestety trochę poczekać. Z powodu problemów technicznych koncert Dawida Kwiatkowskiego – głównej gwiazdy niedzielnego wieczoru, zaczął się z około 40 minutowym opóźnieniem, ale ci, którzy cierpliwie wytrwali, jednogłośnie opowiadają, że było warto. Młody piosenkarz dosłownie porwał tłumy. Ogromna grupa fanek śpiewała razem z nim, a do tego trzeba dodać, że wiele z nich przyjechało spoza Błonia i już od wczesnego przedpołudnia czekało przy amfiteatrze, aby mieć jak najlepsze miejsce, najbliżej swojego idola. Dopełnieniem tego dnia był pokaz światła, tańca, akrobacji i żonglerki czyli wręcz magiczny występ Teatru Los Fuegos.
XXIII Dni Błonia przeszły już do historii. Z pewnością zaskoczyły swoim rozmachem, szeroką ofertą różnorodnych koncertów i atrakcji, z których każdy mógł wybrać coś dla siebie – świadczą o tym chociażby tłumy, jakich dawno nie widział błoński amfiteatr. Tegoroczne Święto Miasta można podsumować jednym zdaniem: To była doskonała zabawa!
BP
Zapraszamy do zapoznania się z fotorelacjami z imprezy:
Zdjęcia autorstwa Pana Marka Frejnika:
- Sobota: Turniej tenisowy, turniej siatkówki plażowej, otwarcie strzelnicy TenClub w CSiR, III Bieg im. Zygmunta Karlickiego i Wioska Sportu,
- Koncerty Cleo, Kombii i Big Band Błonie oraz uroczyste otwarcie
- Niedziela: Miasteczko Harcerskie, Odsłonięcie tabliczki Skwer im. Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Błońskiej, Klasyczna motoryzacja na Rynku,
- XXIII Dni Błonia Niedziela Koncerty Dawida Kwiatkowskiego & Old Breakout oraz Kabaret Paranienormalni
- Zakończenie XXIII Dni Błonia - LIGHTSHOW Los Fuegos
Zdjęcia "z lotu ptaka" autorstwa Pana Krzysztofa Kulińskiego: XXIII Dni Błonia z lotu ptaka!


